11 lutego przypadła 7 rocznica śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego; zapomniana, przemilczana, nie istniejąca dla władz państwowych i wojskowych; podobnie jak pogrzeb w czerwcu 2004 roku na Powązkach - zorganizowany przez ówczesnego Prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego....
"...jestem świadom wielkiej potrzeby wyrwania z mrocznej otchłani szczelnie zamkniętego systemu komunistycznego wszystkiego, co nie służy sprawom pokoju na świecie i wolności narodów..." pisał Ryszard Kukliński w roku 1980. Po latach wyznawał: "Za to, co zrobiłem, zapłaciłem najwyższą cenę, jaką może zapłacić człowiek. Nie tylko strata moich synów, ale także niesprawiedliwość i krzywdzące oceny w moim kraju bolą mnie bardzo, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że dobrze wybrałem. A jeśli miałbym żyć drugi raz - zrobiłbym to samo. Wszystko, co w życiu zrobiłem - robiłem z myślą o Polsce."*********************
Kilka tygodni wcześniej przypadła inna rocznica.... rocznica jak najbardziej zauważona i obchodzona przez władze Rzeczypospolitej. Oficjalna strona internetowa MON podaje: "17.01. Dla upamiętnienia 66 rocznicy zakończenia walk o Warszawę, w asyście Kompanii i Orkiestry Reprezentacyjnej WP, przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta zmiana posterunku honorowego oraz ceremonia składania wieńców przez przedstawicieli instytucji państwowych, wojskowych, środowisk kombatanckich i placówek dyplomatycznych." Wieńce złożono nie tylko przed Grobem Nieznanego Żołnierza, ale również w innym miejscu....
**************************
"Jeżeli przywróci się cześć, honor i uniewinni Kuklińskiego to znaczy, że to my nie mamy czci i honoru - i że to my jesteśmy winni." - Wojciech Jaruzelski.
„Nikt na świecie w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak jak ten Polak” (szef CIA Wiliam Casey w liscie do prezydenta Ronalda Reagana).




